Menu

aleksandra czyta...

o książkach i nie tylko

Runa

aleksandra_czyta

runa_aleksandraczyta_initium

Runa  to wspaniała wrześniowa premiera niemieckiej pisarki. Vera Buck w doskonały sposób łączy literaturę z historią medycyny.

Bohaterami powieści stali się między innymi faktyczne postacie dzięki czemu fabuła wydaje się wręcz prawdopodobna. Autorka wypełniła jedynie ciemne plamy w mrocznych początkach psychiatrii. Akcja książki rozgrywa się w XIX-wiecznym Paryżu i przedstawia sposoby leczenia w słynnym zakładzie dla obłąkanych La Selpêtière. 

Przyznam się, że przez prawie połowę byłam raczej niezadowolona z lektury. Bohaterowie się mnożyli, wątki były niepowiązane i wydawały się bez związku. Do tego przygnębiająca tematyka i język, który ani o drobinę nie nadawał lekkości poruszanemu tematowi. Miałam mieszane uczucia bo z jednej strony męczyła mnie lektura, a z drugiej byłam ciekawa jaką historię chce nam przestawić autorka. Bardzo dobrze, że nie zrezygnowałam. Kiedy wątki zaczynają się ze sobą splatać, całość nabiera tempa a i bohaterowie stają się bardziej interesujący.

Autorka w książce wprowadziła bardzo ciekawy zabieg narracyjny. Jest to historia retrospektywna, opowiedziana z punktu widzenia jej autora, który jest również jednym z pobocznych bohaterów opisanych wydarzeń. Osią fabuły jest historia dziesięcioletniej dziewczynki imieniem Runa. Jest ona pacjentką szpitala psychiatrycznego, na której ma być przeprowadzony zabieg chirurgicznego usunięcia obłędu. A wokół tego krąży Monsieur Lecoq ze swoim śledztwem kryminalnym. 

I chociaż wcześniej, niż Jori domyśliłam się zamiarów doktora Luysa oraz wyników śledztwa Lecoqa to muszę przyznać, że zakończenie było zaskakujące również dla mnie. Majstersztyk. Polecam gorąco. 

 

© aleksandra czyta...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci