Menu

aleksandra czyta...

o książkach i nie tylko

Kraina Czarów. Czy na pewno?

aleksandra_czyta

leokadiaAgata Agnieszka Włodarczyk. Kim jest? Nie wiem. W internecie ani śladu po tej autorce. W dorobku literackim jak na razie jedna książka i tyle. Co za tym idzie debiut Leokadia w Krainie Czarów.

Jest to najgorsza książka, którą przeczytałam w 2017 roku. Zaryzykuję również stwierdzenie, że to najgorsza książka jaką kiedykolwiek czytałam. Szmira, gniot i chała!

Każdy rozdział rozgrywa się w innym momencie czasowym przez co chronologia wydarzeń jest całkowicie zaburzona. Ciężko się zorientować o co w ogóle chodzi. Do tego historia jest o niczym. Poznajemy w dziwny sposób jakiś totalnie pokręcony świat i jakiś urywek pewnej historii. Wszystko bez ładu i składu.

Leokadia pochodzi ze starego słowiańskiego rodu, w którym kobiety bywają naznaczone. Wtedy należą do Krainy Czarów. Świat ten dzieli się na rządzonych i rządzących. Leo jest z tej gorszej kategorii ale została naznaczona znakiem "zmiany" co oznacza, że jest wyjątkowa. Każdy chce ją posiadać. Siłą. A ona jest bardzo niezależnym zwierzakiem. Niestety kraina rządzi się swoimi prawami... a raczej bezprawiem uprawianym przez rządzących. W tym wszystkim jest też ON - Szymon, pan wybawiciel. 

Nie tego się spodziewałam. Ale moja wina, oceniłam książkę po okładce. Sądziłam, że będzie to jakiś krwawy, wampiryczno-paranormalny reeteling Alicji w Krainie Czarów. Nic bardziej mylnego. Jest tylko brutalnie i wulgarnie. Poniżaj jakiegokolwiek przyzwoitego poziomu. A z Krainą Czarów ma tyle wspólnego co nic, a dokładniej tylko tytuł. Ogólnie to  wielka strata czasu. 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Szufladopółka] *.gdansk.vectranet.pl

    Uwielbiam tematykę wierzeń słowiańskich, więc smucę się strasznie, kiedy ktoś pali ten pomysł. No i heloł! Leokadia? To nie jest słowiańskie imię raczej ;)

  • aleksandra_czyta

    Szufladopółka, dokładnie!

© aleksandra czyta...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci