Menu

aleksandra czyta...

o książkach i nie tylko

Szumowiny

aleksandra_czyta

szum

Jørn Lier Horst to jeden z najpoczytniejszych pisarzy z Norwegii. Do 2013 roku pracował w policji jako szef wydziału śledczego Okręgu Vestfold. Studiował kryminologię, psychologię i filozofię. Obecnie jest etatowym pisarzem. Zadebiutował w 2004 roku powieścią Nøkkelvitnet (tłum. Świadek koronny), która dała początek cyklu powieści kryminalnych o komisarzu Williamie Wistingu. Jego powieść Psy gończe została w 2013 roku uhonorowana Nagrodą Rivertona i Szklanym Kluczem. Natomiast za powieść Poza sezonem otrzymał Nagrodę Norweskich Księgarzy. Od 2012 roku ukazują się również jego powieści kryminalne przeznaczone dla młodszych czytelników, w tzw. serii CLUE. 

Szumowiny to szósty z kolei tom cyklu o komisarzu Wistingu. Jako, że w Polsce tomy tej serii nie ukazują się w chronologicznej kolejności lecz jakby od końca to można zauważyć różnicę pomiędzy tym a wydanym kilka miesięcy wcześniej ostatnim tomem Ślepy trop. Autor zdecydowanie się rozwija pisarsko i już nie mogę doczekać się kolejnych tomów tej serii gdyż od czasu lektury Horsta zaczęłam czytać kryminały i doceniłam literaturę skandynawską (na innym poziomie niż tylko Astrid Lindgren, którą uwielbiam z dzieciństwa). Wcześniej kryminalne zagadki rozwiązywałam jedynie podczas oglądania ulubionych seriali. 

Niestety Szumowiny to jak do tej pory najsłabszy tom całego cyklu. Nie znaczy to oczywiście, że jest to kiepska powieść bo tego nie mówię. Ale w moich oczach wypada słaba w stosunku do poprzednich, wydanych w Polsce, części.

A teraz kilka słów o samym wątku kryminalny. W samym środku lata w Stavern może wyrzuca na brzeg stopę. I nie kończy się na jednej. Cztery odrąbane stopy, wszystkie są lewe i w butach do biegania. Co kieruje zabójcą, że wybrał akurat te 4 osoby? Trzech starszych panów i wariatkę? 

Sprawa jest nietypowa i brakuje punktów zaczepienie. Komisarz Wisting drepcze w miejscu i ma tego świadomość ale w pewnym momencie elementy zaczęły się ze sobą łączyć (...) Jedno było pewne: coś zaczynało przebijać się na powierzchnię. W tej sprawie bardziej niż w jakiejkolwiek zdaje się on na swoją intuicję i przeczucia. 

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać książek Jørna Liera Horsta to proponuję wam zacząć właśnie od Szumowin. Jest to dobra i ciekawa książka i jeśli wam się spodoba to kolejne tomy tylko czekają by się za nie zabrać. Do tego zaczynając od tego tomu pozostaniecie w chronologicznym ciągu wydarzeń. Mimo,  że akcje poszczególnych książek nie wiążą się ze sobą i można je spokojnie czytać oddzielnie to tło powieści, życie Williama i jego córki Line, zmienia się i o wiele łatwiej czyta się "po kolei" niż "do tyłu". 

 

Recenzja została napisana dla Smak Słowa

 

 

 

© aleksandra czyta...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci